Zaznacz stronę

Tak, jak każde czasopismo, mniejsze lub większe, na otwarciu wita czytelnika tak zwanym wstępniakiem redaktora naczelnego tak i tekst na otwarcie bloga być powinien. Tylko o czym tu pisać, skoro to dopiero początek?

Dekadę temu pod tą samą domeną prowadziłam swojego bloga. Studenckie pitu pitu o głupocie, piciu i pisaniu magisterki. Dziesięć lat minęło i nie mogę powiedzieć, żeby ten czas jakoś specjalnie mi się dłużył. Zrobiłam kilka fajnych rzeczy, kilka też spektakularnie spieprzyłam, ale uważam w gruncie rzeczy, że bilans jest dodatni. Trochę mnie martwi, że jeszcze nie jestem znana i bardzo bogata, ale hej – to dopiero pierwszy wpis 😉

Siedząc na macierzyńskim (sorry, ale nie nazwę tego czasu urlopem) zastanawiałam się, czy jeszcze jest jakaś szansa, żeby zrobić coś swojego, zaistnieć w sieci pod własną marką i znaleźć dla siebie miejsce wśród ogromu internetowych twórców. Obejrzałam wiele webinarów i wykładów ludzi, którzy w Internecie tworzą od lat. Powtarzali, że wciąż jeszcze jest dobry czas na to, by zacząć. Gdy obudzisz się za kolejną dekadę, będzie już za późno. Uwierzyłam im i postanowiłam, że pójdę za tym. Postanowiłam również, że uwierzę sobie oraz mojej wiedzy, kompetencjom i doświadczeniu. 

Jeśli jesteś w tym miejscu tekstu, dziękuję za Twój czas. Mam nadzieję, że tu wrócisz i dasz mi znać, że jesteś, a może nawet podzielisz się opinią. To będzie dla mnie niezwykle cenne.

Oprócz bloga znajdziesz mnie jeszcze na Instagramie Twitterze i LinkedIn. Poznajmy się!